poniedziałek, 3 marca 2008

Nocna wycieczka po Singapurze

Singapur przywital nas znosna pogoda - 27 st. C i pocmurno - a wiec szok klimatyczny nie byl wielki. Szok po zmianie strefy czasowej tez jeszcze nas nie dopadl i zaraz po przybyciu z lotniska do hostelu (o ktorym bedzie za chwile), okolo 20.00 tutejszego czasu udalismy sie na wieczorne zwiedzanie miasta.
Poniewaz zakwaterowalismy sie niedaleko od centrum, wiec do wszystkich najwazniejszych miejsc, ktore chcielismy zobaczyc dotarlismy pieszo - zabralo nam to okolo 5 godzin, podczas ktorych zjedlismy oczywiscie rowniez kolacje :)
Singapur jest miastem bardzo ciekawym i wbrew moim oczekiwaniom wysoka zabudowa wcale nie dominije (przynajmniej w tej czesci miasta ktora zdazylismy odwiedzic). Mieszkancy nie sa nachalni, ale za to sympatyczni. Jedyna wada to wysokie ceny :(
Znalezlismy kluczowe na turystycznej mapie Singapuru miejsce z szeregiem nocnych lokali rozrywkowych nad brzegiem rzeki (gdzie jest dzieki temu znacznie chlodniej).
Nasz hostel zapewnia nam podstawowe warunki bytowe (wiec dobrze, ze spedzimy w nim na razie tylko jedna noc :) - prycze sa dosc chybotliwe, wiec istnieje obawa spania na ich gornej kondygnacji - ale i tak nie zanosi sie zebysmy przespali na nich wiecej jak 5 godzin :)

Wiadomosc wyslana z telefonu komorkowego o numerze 501500252

Calo i zdrowo dotarlismy do Singapuru-podroz choc dluga (12h) wcale nie byla taka meczaca jak myslelismy.