piątek, 21 marca 2008

Ostatni dzien naszej podrozy

Poniewaz na lotnisku w Singapurze internet jest za darmo (ale tylko przez 15 min. ;), wiec korzystajac z okazji postanowilismy jeszcze skrobnac kilka slow przed odlotem do domu :)
Dzisiejszy dzien spedzilismy na zwiedzaniu (choc lepiej pasowalo by okreslenie podrozowaniu po) Singapuru - po wymeldowaniu sie rano z hotelu pojechalismy na lotnisko, gdzie zostawilismy nasze bagaze w przechowalni i udalismy sie na wyspe Santoza - tradycyjne miejsce spedzania wolnego czasu przez mieszkancow miasta. Wbrew pozorom (mapie) miasto jest bardzo rozlegle i choc przemieszczanie sie po nim nie sprawia problemow, to jest bardzo czasochlonne. Na Santoze jechalismy z lotniska Skytrain (podniebna kolejka), dwom liniami metra i Cable Car (kolejka linowa) - dotarcie na wyspe zajelo nam 3 godziny. Jest ona jednym wielkim parkem rozrwyki z ogrodem botanicznym, wesolym miasteczkiem, osrodkiem wypoczynkowym, barami, hotelami etc. a wszystko przygotowane z ogromna dbaloscia o szczegoly (a przede wszyskim o korzystajacych z tych rozrywek - tak by mogli maksymalnie sie zrelaksowac - czego dobrym przykladem sa schody ruchome na wzgorze znajdujace sie w centrum wyspy).
Po zwidzeniu wyspy dotarlismy z powrotem na lotnisko, gdzie za ostatnie pieniadze zjedlismy kolacje i wczesniej odprawilismy sie na lot do Londynu dzieki uprzejmosci pani w British Ariways - czekamy juz na wylot za 1.5 h.

Brak komentarzy: