piątek, 14 marca 2008
W podrozy na poludnie
Disiaj wreszcie moglismy sie wyspac - ale poniewaz na naszej barce bujalo, wiec nie wszyscy mogli z tej okazji skorzystac :( Po sniadaniu byczylismy sie nad woda rzeki Kwai, a po drugim sniadaniu o 13.30 wyruszylismy do Bangkoku skad wieczorem wyruszamy autokarem na poludnie. Na razie jednak wydajmy nasze ciezko zapracowane batowki na zupelnie niepotrzebne nam rzeczy na shopingu na Khaosan :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz