Centrum miasta robi niesamowite wrazenie – gesto zabudowane drapaczami chmur (ktorych prawde mowiac w takich ilosciach spodziewalismy sie raczej w Singapurze ;)
Z pod wiezy telewizyjnej udalismy sie spacerem na poszukiwanie czegos do zjedzenia. Jednak poszukiwania przeciagnely sie na dalsze 4 godziny i zakonczyly totalnym fiaskiem (kolacje zjedlismy w jednej z dworcowych knajp). Po drodze zobaczylismy jeszcze Mardoka Square.
Z pod wiezy telewizyjnej udalismy sie spacerem na poszukiwanie czegos do zjedzenia. Jednak poszukiwania przeciagnely sie na dalsze 4 godziny i zakonczyly totalnym fiaskiem (kolacje zjedlismy w jednej z dworcowych knajp). Po drodze zobaczylismy jeszcze Mardoka Square.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz